Zrównanie z ziemią (地鳴らし, Jinarashi) jest sto trzydziestym pierwszym rozdziałem mangi Shingeki no Kyojin.

Opis[edytuj | edytuj kod]

Ramzi prosi Halila o przekazanie dalej pieniędzy na wypadek gdyby umarł

W kontynentalnej części Mare, dwaj bracia z obozu dla uchodźców, Halil i Ramzi oglądają skradzione pieniądze, które ten drugi ukrył pod drzewem. Halil z obawą spogląda na pozbawioną dłoni prawą rękę brata i przestrzega go, że jeśli znowu zostanie złapany straci także lewą. Ramzi stwierdza, że choć nie chce tego robić, nie ma po prostu innego wyjścia, ponieważ mało komu udaje się przetrwać zimę w obozowym namiocie i tylko pieniądze pozwolą im uchronić siebie i swojego dziadka. Prosi także Halila, aby w razie gdyby mu się coś stało przekazał zebraną gotówkę jego rodzinie.

Ku ich zaskoczeniu, w pobliżu pojawia się coraz więcej biegnących w głąb lasu ludzi z miasta. Zastanawiając się nad tego powodem zaczynają odczuwać coraz bardziej trzęsącą się pod nimi ziemię. Z kolei ze wzgórza, na którym się znajdują dostrzegają przelatujące nad nimi ogromne stado ptaków, a także sięgające horyzontu kłęby oparów oraz przemieszczające się pomiędzy nimi dziwne kształty.

W tym czasie, Eren Jaeger wspomina swoją pierwszą wizytę w Mare. Miał już wtedy świadomość, że zabije wszystkich ludzi których tam spotkał, a wszystko co miał okazję zobaczyć zostanie zniszczone. Zastanawiał się czy przyszłość ta rzeczywiście nadejdzie wobec braku innego sposobu na ocalenie mieszkańców Paradis. Zaciekawiło go również co o jego zamiarach pomyślałaby matka oraz czy Karl Fritz nie miał racji twierdząc, że to jednak Erdianie powinni umrzeć, gdyż mieszkało ich na wyspie o wiele mniej niż pozostałych ludzi na świecie. Przemyślenia te doprowadziły Jaegera do wniosku, że nie byłby w stanie zaakceptować takiego losu.

Eren przeprasza Ramziego

Z pogrążenia w myślach wyrwał go widok Ramziego bitego przez lokalnych kupców. Początkowo zamierzał interweniować, jednak przypomniał sobie, że pewnego dnia młody uchodźca i tak zostanie przez niego zabity. Ostatecznie Eren mimo wszystko uratował chłopca i odprowadził do obozu. Ku zaskoczeniu malca, jego wybawca nagle zaczął płakać i przepraszać za to co kiedyś mu zrobi. Jaeger był rozczarowany faktem, że mimo ingerencji nie zmieniło to przyszłości którą był w stanie zobaczyć. Myśląc o swoim sprzecznym poczuciu moralności porównał siebie do Reinera Brauna.

W teraźniejszości, Ramzi i Halil dołączają do uciekających uchodźców. Tłum próbuje dostać się w góry, aby umknąć wkraczającym do miasta tytanom. Ich wysiłki spełzają na niczym, gdyż olbrzymy zajęły już całe pobliskie pasmo wyżyn. Przerażeni uciekinierzy rozpaczają nad faktem, że Mareńczycy uciekli o czym ich nie informując.

Ramzi i Halil uciekają przed tytanami

Niedługo później, obaj chłopcy dołączają do ludzi, którzy wrócili z powrotem do miasta. Po drodze Ramzi upuszcza worek z pieniędzmi, które wcześniej ukryli, a Halil próbuje je odzyskać. Ramzi chwyta brata odciągając go od zguby, lecz dalsza ucieczka zdaje się na nic, gdy elementy budynków niszczonych przez zbliżającego się tytana przygniatają mu nogę oraz miażdżą głowę jego towarzysza. Uwięziony chłopak dostrzega przez moment niewyraźny powidok Ymir Fritz, a chwilę później zostaje rozdeptany przez kroczącego olbrzyma. Wkrótce po tym taki sam los spotyka pozostałych uchodźców, a całe miasto zostaje zrównane z ziemią.

Idący za tytanami Jaeger wspomina moment, gdy w dzieciństwie Armin Arlelt opowiadał mu o płonącej wodzie, ogromnych połaciach lodu oraz wielkich piaskowych równinach. Uważał wtedy, że każdy kto jest w stanie zobaczyć takie rzeczy może nazywać siebie najbardziej wolnym ze wszystkich ludzi na świecie, a samo przebywanie poza murami uznawać za wolność.

Mały Eren, raduje się z uzyskanej wolności, podczas gdy domy i ludzie w Mare są zadeptywani przez tytanów. Chwilę po tym zwraca się do Armina mówiąc, że wreszcie mogą zobaczyć wszystko to o czym zawsze marzyli. Widok ten ukazuje się poprzez ścieżki zupełnie zaskoczonemu Arleltowi, który w tym samym czasie znajduje się na statku płynącym w kierunku kontynentu.

Annie pyta Armina dlaczego rozmawiał z nią przez tak długi czas

Do rzeczywistości przywraca go głos Annie Leonhart pytającej czy już w pełni wyzdrowiał. Zwiadowca postanawia usiąść obok niej. Dziewczyna dziękuje mu za czas, który spędzał na rozmowie z nią, gdy znajdowała się w krysztale. Przyznaje, że choć cieszyła z każdej możliwości posłuchania Armina oraz Hitch, to jednak nie bardzo rozumie dlaczego spędzał tyle czasu z osobą która nawet nie jest w stanie mu nic odpowiedzieć. Arlelt mówi, iż chciał po prostu ją zobaczyć oraz wyraża zaskoczenie z faktu, że nie domyśliła się dlaczego, skoro Hitch wielokrotnie mu z tego powodu dokuczała.

Annie dochodzi do wniosku, że jej rozmówca przychodził porozmawiać z potworem, ponieważ jest dobrą osobą, próbującą zawczasu uniknąć niepotrzebnych konfliktów. Ten jednak mówi, że nie lubi, gdy ktoś go tak nazywa, gdyż sam stał się potworem od kiedy zaczął zabijać ludzi, a potem zdradził towarzyszy broni, opowiadając się przeciwko mieszkańcom wyspy, na której się urodził i wychował. Armin wspomina swoje współdzielone z Erenem marzenie, o wspólnym zwiedzaniu nieznanych wcześniej zakątków świata zewnętrznego, na co Annie stwierdza, że zapewne nie tego się spodziewali. Chłopak przyznaje, że choć to prawda, to jednak nadal ma nadzieję, że świat którego szukali za murami rzeczywiście gdzieś istnieje.

Ciekawostki[edytuj | edytuj kod]

  • Choć na koszuli Armina widoczne są plamy krwi w miejscach, w których został postrzelony przez Samuela, w materiale nie ma jednak widocznych żadnych dziur od kul.

Nawigacja[edytuj | edytuj kod]

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.